UWAGA! Zmiany w terminarzu

UWAGA UWAGA!!
Ważny komunikat niestety Team Gdańsk postanowił wycofać swoją drużynę w ostatniej fazie rozgrywek. Związku z czym Terminarz uległ drobnym zmianą (są one kosmetyczne by nie narażać nikogo na kompletną zmianę planów ) Wszystkie mecze zostaną przyspieszone o 15 minut!! Dodatkowo Energa Olimpia Osowa oraz FC Chylonia rozegrają między sobą dwu mecz o piąte miejsce.

dokładny terminarz
 http://www.plunihokeja.pl/p/terminarz-i-wyniki.html

Wywiad z Kamilem Janiszewskim

Przedstwiamy wam dziś wywiad z Kamilem Janiszewskim liderem zespołu UKS Ósemka Wejherowo oraz liderem punktacji kanadyjskiej
Zachęcamy do lektury


PLU: Już w sobotę wielki finał, jesteście faworytami. Czujecie lekką presję?

Kamil Janiszewski: Nie nazwałbym tego presją, jest to dla nas dodatkowa motywacja. Zrobimy wszystko, by w tym sezonie znowu sięgnąć po złote medale.

PLU: Czy uważasz że uda wam się powtórzyć sukces z ubiegłego roku? 
Kamil Janiszewski: Jeśli uda nam się pojawić w optymalnym składzie, to sądzę, że obronimy tytuł mistrza Pomorskiej Ligi Unihokeja.

PLU: W ostatnich kolejkach liczebność waszej drużyny była, delikatnie rzecz ujmując uboga. Na ogól było to nie więcej niż 6 zawodników z pola. Czy tym razem będziecie z pełniejszym składem? 
Kamil Janiszewski: Jest szansa, że uda nam się pokazać się w nieco obszerniejszym składzie na turnieju finałowym. Postaramy się uzbierać 7-8 zawodników.

PLU: Gdybyś miał porównać oba dotychczasowe sezony ligi, który był dla was cięższy?
Kamil Janiszewski: Hmm… Ciężko powiedzieć. Myślę, że pierwszy sezon był cięższy. Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać po większości z drużyn oraz był to dla nas pierwszy sezon w tak okrojonym składzie.

PLU: Pewne już jest, że skład tegorocznego finału będzie inny niż przed rokiem gdyż z drużyną ZONE Team spotkacie się już w półfinale. Które drużyny według Ciebie zagrają o złoto w finale?
Kamil Janiszewski: Prawdę mówiąc oba półfinały wydają się być bardzo wyrównane i ciężko wytypować drużyny, które wystąpią w finale. Jednak mam nadzieję, że w meczu o złoto zagramy z zespołem z Rumi. W trakcie sezonu zasadniczego przytrafiła nam się tylko jedna porażka i to właśnie z tą drużyną, chcielibyśmy udowodnić, że była to tylko kwestia przypadku. 

PLU: Czy przygotowujecie się jakoś specjalnie na półfinałowe starcie?
Kamil Janiszewski: Patrząc na nasz system treningowy ciężko mówić o specjalnych przygotowaniach, staramy się po prostu odbyć chociaż jeden trening w tygodniu, co i tak nie zawsze się udaje ze względu na frekwencję. Jesteśmy drużyną, w której występuje niewielu zawodników, na dodatek część osób pracuje, część studiuje lub uczęszcza do szkół. Te czynniki wpływają na to, że ciężko uzbierać nam odpowiednią liczę osób do odbycia treningu.

PLU: Ostatnio udało wam się wysoko wygrać z ZONE Team, w półfinale spodziewacie się równie łatwego zwycięstwa?
Kamil Janiszewski: Sądzę, że starcie półfinałowe powinno dostarczyć więcej emocji niż mecz z ostatniej kolejki. Spotkanie to przypominało bardziej mecz towarzyski czy też trening, niż starcie o punkty. Zespół ZONE Team Interplastic wystąpił w osłabionym składzie, przez to nie miał żadnych argumentów, aby przeciwstawić się naszej drużynie.

Znamy sędziów finałowej kolejki!!



Znamy już sędziów finałowej kolejki.
Obsada będzie nie byle jaka gdyż zawody sędziować będzie para sędziowska Marcin Rozmiarek oraz Krzysztof Mielewczyk, która w zeszłym tygodniu gwizdała podczas Finałowego spotkania Superfinału Ekstraligi seniorów pomiędzy MUKS Zielonką a KS Worwą Szarotką Nowy Targ. Którzy mimo niezwykle trudnego spotkania pokazali swoje doświadczenie podejmując słuszne decyzje.
Wspierać ich będzie młody uzdolniony sędzia nabierający coraz to więcej doświadczenia Maciej Konieczka

Wywiad z Krzysztofem Księżnym



Na koniec dzisiejszego dnia mamy jeszcze miłe zakończenie w postaci wywiadu z zawsze uśmiechniętym Krzysztofem Księżnym kapitanem drużyny TLU Toruń.
Zachęcamy gorąco do lektury!




PLU: Kolejny rok udało wam się awansować do fazy playoff Pomorskiej Ligi Unihokeja to ewidetnie pokazuje że zeszły sezon nie był dziełem przypadku. Jakie macie cele w tym roku?

Krzysztof Księżny: Nastroje są bojowe i nie będę ukrywał że bardzo chcemy wygrać. Na pewno cieszy nas to, że kolejny rok gramy o medale bo dobry poprzedni sezon spowodował. że w tym roku na pewno już nie byliśmy tak anonimowi a tym samym było trudniej o czym świadczy fakt, że do ostatniej rundy musieliśmy o play-off twardo walczyć.          


PLU: W ostatniej kolejce mogliście zaprezentować pełnię waszego składu. Czy podaczas finałów również będziecie dysponować kompletem zawodników?


                                                                                        
Kszysztof Księżny. Jak odpukać, nic się nadzwyczajnego nie wydarzy to zawitamy na finały w optymalnym zestawieniu. tym bardziej, że szykują się dwa ciężkie fizycznie mecze i ziewania nie będzie. Dlatego dwie piątki to minimum.          


PLU: Czy przygorowujecie się jakoś specjalnie na finały?                                                                                    
Kszysztof Księżny: Nie nazwałbym tego jakimiś specjalnymi przygotowaniami ale w ostatnim czasie udało nam się zagrać kilka sparingów w ligowym składzie. Jesteśmy "zbieraniną" ludzi z kilku toruńskich drużyn i nie mamy zbyt często okazji pograć razem baaa przeważnie gramy i trenujemy grając przeciwko sobie. Dlatego te treningi były bardzo pomocne i potrzebne  


PLUWaszym półfinałowym rywalem będzie zespół z Rumi? Co twoim zdaniem będzie kluczem do sukcesu w tym spotkaniu?

                                                                                               
Kszysztof Księżny: Z zespołem z Rumi potykaliśmy się trzy razy. Raz na memoriale i dwa razy w lidze. Bilans korzystny jest dla naszych zacnych przeciwników (2:1) więc jest świetna okazja aby go wyrównać. Co będzie kluczem ? myślę, że bezwzględnym kluczem do sukcesu będzie strzelenie o jedną bramkę więcej   aby to osiągnąć potrzebny jest "spokój we własnej". Wiemy jak nie powinniśmy grac przeciwko zespołowi z Rumi...zresztą  tyczy się to każdej drużyny która jest w play-off. Drugą ważną rzeczą a kto wie czy nie ważniejszą  jest to aby zostawić "serce" na boisku. Paradoksalnie ostatni mecz z Energą jeszcze bardziej nas pozytywnie doładował. Szło nam jak po grudzie, po dwóch tercjach Energa prowadziła  6:3 a nam w ostatniej tercji udało się zdobyć  8 bramek. Takie mecze cementują drużynę.                                                                                                 

PLU:  Już wiadomo że skład tegorocznego finału PLU będzie inny niż w zeszłym roku. Kto twoim zdaniem zagra w tegorocznym grande finale?


Kszysztof Księżny: My zrobimy wszystko aby tam wylądować. A kto obok ?  ......niech będą Ci którzy wolniej biegają                                                                                                


PLUToczy się ciągle zacięty bój o koronę króla strzleców kto jest twoim faworytem?

Kszysztof KsiężnyTutaj  wydaje się,że trudno będzie dogonić Karola Barzowskiego. Chodź nie mam nic przeciwko aby Michał Górski "ciepnął" tyle bramek aby Karola wyprzedzić


Wywiad z Karolem Idzim


Dzisiaj przedstawiamy wam wywiad z Karolem Idzim Kapitanem i trenerem zespołu FC Chylonia.


PLU: Poprzedni sezon zakończyliście na ostatnim miejscu w tym do ostatniej kolejki walczyliście o strefę medalową. Czy jesteś mocno zawiedziony że nie udało się wam awansować do playoffów?
Karol Idzi: Tak, tym bardziej że dużo nie brakowało... jak każda druzyna walczymy o jak najlepsze cele.. nie ma się co oszukiwać że mamy najmniej doświadczoną drużynę.. zawodnicy po bardzo długiej przerwie wrócili do unihokeja wiec nie ma co oczekiwać że będą grali na najwyzszym ligowym poziomie.. tym bardziej że nie trenujemy regularnie..

PLU: Czy przygotowujecie się jakoś specjalnie do walki o V miejsce?
Karol Idzi: kazdy z nas indywidualnie przygotowuje się, ponieważ niektórzy trenują inne dyscypliny sportowe.. nie mamy żadnych specjalny treningów, wszystko przebiega tak samo jak na początku sezon
PLU: Jak sądzisz kto z dwójki waszych przeciwników będzie stanowił dla was większą przeszkodę w zajęciu piątego miejsca
Karol Idzi: Oba zespoły są trudnymi przeciwnikami, więc w dwóch meczach musimy być skoncetrowani i konkretni w swoich dzialaniach na boisku.. nie może wdrożyć się choć odrobina nerwowości i niezdecydowania

PLU: Kto w twojej opini zdobędzie w tym roku złoty medal Pomorskiej Ligi?
Karol Idzi: uważam że Ósemka Wejherowo jest najwiekszym faworytem, jest to najbardziej doświadczony zespół, gra najładniejszy floorball w lidze, dwóch zawodników tego zespołu jest na czele klasyfikacji strzelców i punktacji kanadyjskiej... jeżeli przyjadą na turniej mając kilku zmienników to spokojnie powinni dać sobie rade w dwóch meczach...

Wywiad z Anną Romanowską trenerką Floorball Team Rumi


Co prawda już bardzo późno ale mamy dla was kolejny wywiad! Tym razem z trenerką Floorball Team Rumi którzy są prawdziwą sensacją tegorocznych rozgrywek i mają szanse na medal! Zachęcamy do lektury





          PLU:  Wasz debiutancki sezon jest niezwykle udany. Zajęliście drugie miejsce w rundzie zasadniczej i zagracie w półfinale. Co więcej udało wam się w nim uniknąć spotkania z faworytami rozgrywek. Czy finał jest w waszym zasięgu?

Anna Romanowska :  Owszem , muszę się zgodzić sezon jest dla nas bardzo udany.  Dla większości jesteśmy ogromną niespodzianką tegorocznych rozgrywek PLU.  Udało nam się uniknąć spotkania z faworytem jakim jest ósemka, lecz zawodnicy z Torunia nie będą dla nas łatwym orzechem do zgryzienia. Mają w swoich szeregach wielu utalentowanych graczy. Czy finał jest w naszym zasięgu ? hmm .. oczywiście, że jest w zasięgu , tylko musimy zagrać na swoim najwyższym poziomie . 


PLU:  Jak wyglądają przygotowania przed fazą play off różnią się one od wcześniejszych?

Anna Romanowska :  Ciężko trenujemy dwa razy w tygodniu od początku rozgrywek. Staram się na każdym treningu wprowadzać nowości dzięki czemu chłopacy mogą rozwijać się w jakimś stopniu z tygodnia na tydzień. Na pierwszych treningach po ostatniej kolejce postawiłam na motorykę z dodatkami techniki .  Aktualnie głównym celem na treningach jest ćwiczenie dokładności, celności jak i zgranie zespołowe.


PLU: Czy na finały będziecie dysponować pełnią składu?

Anna Romanowska: Jeśli nic nie ulegnie zmianie nasza ławka będzie w dobrym składzie . I nie zabraknie filarów drużyny J.
  

PLU: Już teraz wiadomo że skład finału bedzie inny niż w zeszłym roku. Kto twoim zdaniem zagra w tym roku o złoto?

Anna Romanowska: Mam ogromne nadzieję, że będzie nam dane w tym roku zmierzyć się w finale walcząc o krążek z najcenniejszego kruszcu. Sądzę, że z drugiego meczu finałowego awansuje Wejherowo ale to nic pewnego Zone posiada również utalentowanych zawodników. Wszystko okaże się w sobotę  


PLU: Twoi zawodnicy znani są w lidze z gorących głów czy nie boisz się, że zagotują się w kluczowych momentach meczu i złapią głupie kary?

Anna Romanowska:  Mam do czynienia na co dzień z kochanymi chłopakami naprawdę ! :D Ale trzeba im przyznać, że na meczach są chwile kiedy połowie z nich przydałoby się wylać kubeł zimnej wody na głowę . Poruszaliśmy w naszym gronie temat zachowań jakie miały miejsce na ostatnich meczach… I mam nadzieję, że w zbliżających się spotkaniach obędzie się bez łapania głupich kar .


PLU:  Jaki jest wasz cel na finały?

Anna Romanowska: Głównym celem jest ukoronowanie debiutu medalem. Wiadomo cała ekipa marzy o złocie.  Wiem, że jesteśmy przygotowani na tyle by walczyć o ten krążek, lecz to jest sport wygra najlepszy w danym dniu    


PLU: Po za walką o złoto równolegle toczy się walka o koronę króla strzekców kto jest twoim faworytem w niej?

Anna Romanowska: sądzę, że koronę króla zdobędzie Bażant  (KAROL BARZOWSKI)


PLU: Waszym przeciwnikiem w półfinale będzie zespół z Torunia czy macie już na nich sposób?

Anna Romanowska: Uważam, że czeka nas bardzo wyrównane spotkanie.  Co większa sądzę że będzie to mecz na miarę walki o złoto . I zagwarantujemy kibicom świetne i przyjemne dla oka widowisko.  Jest pewna rzecz którą wpajam chłopakom od początku naszej współpracy , a mianowicie by zostawić serce na boisku oraz grać jako zespół i dla zespołu a nie dla indywidualności. Sądzę, że to jest nasza największa siła i sposób na KAŻDY mecz.


PLUDziękuję najmocniej za wywiad i życzę powodzenia


Anna Romanowska: Również dziękuję i pozdrawiam . 

Wywiad z trenerem Energi Olimpi Osowy

Z dniem dzisiejszym zaczynamy serię wywiadów przed finałowych. W najbliższych 3 dniach postaramy przybliżyć wam opinię trenerów oraz zawodników drużyn walczących w Pomorskiej Lidze Unihokeja, na temat zbliżającego się turnieju finałowego.
Dzisiaj prezentujemy wywiad z Piotrem Ludwichowskim trenerem Energi Olimpi Osowej.
Zapraszamy do lektury:






PLU: 
Witamy serdecznie. Na wstępie serdecznie gratulujemy zdobycia podwójnej korony w tym sezonie.

Piotr Ludwichowski:
Dzień Dobry. Dziękuję najmocniej


PLU: To dla was debiutancki sezon lecz z kolejki na kolejkę Pańscy zawodnicy grają coraz lepiej. Czy uważa Pan że zrobili oni spory postęp w tym sezonie?

Piotr Ludwichowski: Granie juniorskie i seniorskie to dwa inne światy. Przykładem może być sparing "amatorskiej" ligi z reprezentacją Polski juniorów U19, który wysoko 10:0 wygrali przedstawiciele Pomorskiej Ligi. Uważam, że moi zawodnicy poczynili duże postępy w grze poprzez rywalizację z silniejszymi zespołami



PLU: Gra waszej drużyny z Mateuszem Miszewskim oraz bez niego to dwa różne śwaty. Czy na finały będzie Pan dysponował pełnym składem?
Piotr Ludwichowski: Mateusz jest mocnym punktem naszego zespołu, jednak uważam, że drużyna to wszyscy i każdy wnosi swój wkład w wyniki. Nie wiem jakim składem będziemy dysponować. Trzeba pamiętać, że to amatorska zabawa. Podczas ostatniego turnieju w składzie nie było aż 5 ważnych zawodników i chłopacy nieżle sobie radzili na boisku


PLU: Do finałów zostały 2 tygodnie przygotowujecie się do nich jakoś specjalnie?
Piotr Ludwichowski: nie przewidujemy specjalnych przygotowań. Spotykamy się 2-3 razy w tygodniu w zależności jak czas pozwala


PLU: Jak ocenia Pan szanse swojej drużyny na zajęcie piątego miejsca? Kto w Pana Opini będzie dla was największym konkurentem w walce o tą pozycję?
Piotr Ludwichowski: Dla naszego zespołu nie najważniejsze było zajęcie któregokolwiek miejsca. Nie nastawiamy się jak niektóre zespoły żeby wygrać za wszelką cenę. Dla nas jest to nauka i zabawa.